Menu

Psychologia Sprzedaży

Marek Wojciechowski bloguje o kreowaniu dobrych relacji (nie tylko) w biznesie

Polityk to zły wzór dla sprzedawcy

marekwojciechowski

Coraz częściej mówi się o wyborach. Sytuacja polityczna w kraju sprawia, że temat zdominował media, portale, dyskusje. Wyborcy staną za niedługo przed decyzją - na kogo oddać swój głos i czy w ogóle w rytuale wyborczym uczestniczyć.
To sytuacja podobna do tej, w której Klient musi zdecydować o tym, czy kupić coś a jeśli kupić to od kogo, gdzie, za ile?
I tu pojawia się pytanie - czy politycy zachowują się jak profesjonalni sprzedawcy? Czy dbają o relacje ze swoimi Klientami? Kreują je w taki sposób aby były skuteczne i trwałe? Czy w ogóle problem ten (więź z Klientem - wyborcą) zajmuje ich i ma dla nich więcej niż "jakieś" znaczenie?
Tego nie wiem, choć znając osobiście wielu polityków i obserwując okiem fachowca sposób działania innych - śmiem wątpić.
Wiem natomiast z całą pewnością jedno - gdyby sprzedawcy zachowywali się jak politycy i w podobny sposób traktowali swoich Klientów, szybko zostaliby bez pracy i padliby z głodu. Nie sprzedaliby niczego i nikomu. Polityk to zły wzór dla sprzedawcy.

Coraz częściej mówi się o wyborach. Sytuacja polityczna w kraju sprawia, że temat zdominował media, portale, dyskusje. Wyborcy staną za niedługo przed decyzją - na kogo oddać swój głos i czy w ogóle w rytuale wyborczym uczestniczyć.

To sytuacja podobna do tej, w której Klient musi zdecydować o tym, czy kupić coś a jeśli kupić to od kogo, gdzie, za ile?

I tu pojawia się pytanie - czy politycy zachowują się jak profesjonalni sprzedawcy? Czy dbają o relacje ze swoimi Klientami? Kreują je w taki sposób aby były skuteczne i trwałe? Czy w ogóle problem ten (więź z wyborcą) zajmuje ich i ma dla nich więcej niż "jakieś" znaczenie?

Tego nie wiem, choć znając osobiście wielu polityków i obserwując okiem fachowca sposób działania innych - śmiem wątpić.

Wiem natomiast z całą pewnością jedno - gdyby sprzedawcy zachowywali się jak współcześni politycy i w podobny sposób traktowali swoich Klientów, jak polityk wyborców - szybko zostaliby bez pracy i padliby z głodu. Nie sprzedaliby niczego i nikomu. Polityk anno domini 2011 - to zły wzór dla sprzedawcy.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • latajacy_talerz

    Ciekawe i trafne porównanie. Wydaje mi się, że Ci "sprzedawcy" mają jednak najbardziej pożądany towar "nadzieję" i póki będzie na niego popyt, nie będą się przykładać do klientów.

  • Gość: [Kamila] *.adsl.inetia.pl

    @Latający...
    Niestety masz rację. A to nasze durne społeczeństwo "kupuje" ową "nadzieję" i dopiero po terminie reklamacji okazuje się że "sprzedawca" wcisnął im (nam!) towar marnej jakości... Najgorsza jest jednak stała naiwność kupujących. Co kilka lat nabierają się (wręcz rzucają) na kolejną dostawę "towaru". Z zasadą że lepszy "wróbel w garści...". A... kanarki... zostają na dachu.

© Psychologia Sprzedaży
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci