|
czwartek, 19 listopada 2009
Warto myśleć !
Ja wiem, że wielu ten film uzna za drastyczny...ale byłem dzisiaj świadkiem głupoty, która o mały włos nie zakończyła się tragedią. Warto myśleć za kółkiem!
wtorek, 17 listopada 2009
Sprzedawca powinien być jak...stringi
Tak, tak - powtórzę: sprzedawca powinien być jak stringi! Zwariowałem? Hmmm...mam nadzieję, że nie. W każdym bądź razie wpis ten czynię świadomie łącznie z jego - bardzo jednoznacznym tytułem. Dlaczego sprzedawcę i stringi stawiam w paraleli? Jest w tym, w mojej ocenie sens - rzecz jasna z gramem prowokacji. Ale po kolei... Stringi to rodzaj majtek przeważnie damskich, choć spotyka się także stringi męskie. Tylna ich część to wąski pasek materiału, niekiedy zbliżony grubością do sznurka (stąd nazwa), chowający się między pośladkami.Stringi nosi się nie tylko ze względów estetycznych, aby uniknąć niepożądanego efektu wrzynających się w pośladki majtek, widocznych spod spódnicy czy spodni, ale też po to, aby pokazać jak najwięcej ciała na plaży czy na basenie. Powyższa definicja stringów pochodząca z Wikipedii oddaje clou. Tak bowiem jak stringi nie powinny przesłaniać istoty sprawy - w tym wypadku ponętnych pośladków a wręcz je eksponować, tak sprzedawca nie powinien sobą przesłaniać oferowanego produktu, jego istoty, atrakcyjności, przydatności i akuratności. A niestety - bardzo często tak bywa. Nieposkromiony w miłości własnej handlowiec - przekonany o swojej oryginalnej i skutecznie oddziaływającej na Klienta elokwencji - "zagaduje" na śmierć proces sprzedaży, narzuca się wręcz swoim gadulstwem. Ma gdzieś, to - co Klient ma do powiedzenia, nie pozwala mu wyrazić swoich opinii, obaw, zastrzeżeń, stara się "zabajerzyć" Klienta na śmierć, będąc przekonanym, że w ten sposób coś ugra i zawrze kontrakt. Taki sprzedawca jest jak barchanowe gacie - widać tylko jego, tak jak te majtochy - zamiast tego, co tak naprawdę jest atrakcyjne.
poniedziałek, 16 listopada 2009
Historia pewnego pokoju...
Grupa młodych ludzi, studentów, mieszkańców pokoju 117 w jednym z akademików - postanowiła poszukać pracy a przy okazji doświadczyć na własnej skórze tego, jak się we współczesnym świecie sprawy z zatrudnieniem mają :) Socjologia w najczystszej, kejsowej postaci.
Kreatywnie, dowcipnie, wierzę, że - z czasem - skutecznie. Tak czy siak - trzymam kciuki! Muzyka Chopina jako tło sprzedaży
Muzyka Chopina to mój sposób na...stres w korku. Spędzam w aucie sporo czasu...a fortepianowe kompozycje Chopina są dobrym sposobem na relaks, pobudzenie refleksji, pozwalają na spokojne uporządkowanie "wnętrza". Dają klimat do przemyślenia tego i owego, całkowicie w oderwaniu od rzeczywistości przechadzającej się obok, czającej się tuż za oknem :) Jakiś czas temu pisałem o sprzedaży w kontekście Chopina. Z muzyką Fryderyka jest bowiem tak samo jak...ze sprzedażą. Można ją realizować na wielu poziomach profesjonalizmu. Oby dany był Wam ten mistrzowski... Chociażby taki jak ten....
sobota, 14 listopada 2009
Zakupoholizm
Czy nadmierne kupowanie może stać się chorobą niszczącą człowieka jako jednostkę oraz jego relacje społeczne? Zdaniem wielu psychologów uzależnienie od zakupów ma tę samą, co uzależnienie od narkotyków, alkoholu, seksu czy internetu - naturę zachowań i postaw. Próbą odpowiedzi na pytanie - czy zakupoholizm jest chorobą czy jedynie skłonnością o patologicznym charakterze jest ciekawy artykuł w Charakterach. Polecam jego lekturę.
czwartek, 12 listopada 2009
|
Archiwum
O autorze
Ostatnie notki
Zakładki:
4work
+blogi
Bywam
Czytam
Inspiracje
Moje jabłko
Zawodowo
|